czwartek, 11 listopada 2010

Rozdział 2. "Nie za fajna niespodzianka.."

-Pa mamo, pa tato, bd tęsknić..-pożegnałam rodziców, czekając na samochód, gdyż zawieść miał mnie jakiś facet, kolega mojego taty.
-My również córeczko.Ale wiesz? Chyba zapomniałaś się z kimś jeszcze pożegnać-mama spojrzała znacząco na Wikę.
-Oh no dobra.. -Odburknęłam.
-No to narka "siostrzyczko". Pewnie będziesz tęsknić, co?- spytałam śmiejąc się.
-Taa, jasne : wolna chata, wolny komp, uważaj bo umrę z tęsknoty- odpowiedziała z ironią.
     "Cóż, próbowałam.." - pomyślałam i po chwili wsiadałam już do samochodu. Zdążyłam jeszcze pomachać rodzicom. Czas strasznie mi się dłużył,  chciałam jak najszybciej dojechać dojechać już na miejsce. Ciocia nie mówiła mi praktycznie nic o tej okolicy, ale ja już snułam swoje wyobrażenia; duży dom z ogrodem, duże miasto, wiele sklepów i oczywiście jak to w górach - mnóstwo atrakcji turystycznych, a przy tym fajni ludzie 'na poziomie'. Po kilku godzinach byliśmy już prawie na miejscu. Tutejsza okolica była przecudna. To pewnie dziwne, ale nigdy nie byłam w górach, czego teraz żałowałam.
Góry były strasznie wysokie, od samego patrzenia na nie kręciło mi się w głowie, co by było gdybym musiała na nie wchodzić.., do tego jeszcze mam okropny lęk wysokości.W pewnym momencie przejeżdżaliśmy przez jakąś wieś. Zdziwiło mnie jak dużo du zieleni, odruchowo uchyliłam okno, lecz od razu je zamknęłam, strasznie tu śmierdziało.Okolica była piękna ale miejsce to było totalnie oddalone ob cywilizacji, w dodatku strasznie nienawidzę takich zapachów. Zauważyłam, ze na tabliczce miejscowości widnieje napis "Wilczyce". To właśnie tak miała nazywać się miejscowość w której mieszka moja ciotka. "Nie to nie może być prawda"-pomyślałam.
-No za chwilę wysiadasz, mała.-powiedział kierowca.
-Co? To chyba jakaś pomyłka! To na pewno nie jest to mniejsce - zaprzeczałam.
-Ależ jest! Twój tata doskonale mi wytłumaczyć jak du dotrzeć..Ale ty widocznie nie tak wyobrażałaś sobie to mniejsce?- spytał.
-No nie do końca.- odpowiedziałam, wciąż nie dowierzając, że miejsce, gdzie tak bardzo chiałam jechać jest jakimś zadupiem, totalnie oddalonym od cywilizacji! Byłam zła na tatę, że mi nie powiedział, on doskonale znał to miejsce, w końcu tu się wychowywał.. Ujrzałam dom mojej cioci. Chociaż on wyglądał normalnie; niby mały parterowy domek, a wyglądał całkiem spoko.. Wysiadłam z samochodu. Pan Jurek pomógł mi zabrać walizkę, po czym odjechał. Ciocia przywitała mnie już u progu. Buła to szczupła, młoda blondynka o niebieskich oczach i nieco niezgrabnym nosie. Ciuchy miała nawet okey jak na mój gust.
-Och, jak dobrze cię widzieć ! Ostatnio widzialam cie jak miałaś 2 latka a teraz tak mi wyrosłaś.- powiedziala ciocia.   Ja tylko uśmiechnęłam się do niej i weszłam do środka. Było tu nawet bardzo przytulnie..
-Muszę ci powiedzieć ciociu, że masz bardzo fajny domek.- oznajmiłam.
-Och proszę, tylko nie ciociu! Mów mi po prostu Marta, taka stara to chyba jeszcze nie jestem.-zaśmiała się.
-Skoro tak mówisz.. - odpowiedziałam.
   Od razu ją polubiłam. Wydawała się być taka na luzie i w ogóle.. Zaprowadziła mnie to mojego pokoju.
 Ciocia pomalowała specjalnie dla mnie ściany na mój ulubiony kolor- granat .Podziękowałam jej za to, a potem długo z nią gadałam. Nie miałam już siły na zwiedzenie okolicy, bo byłam mega zmęczona. Położylam się w wygodnym łóżku, miałam jeszcze zadzwonić do Oliv, ale nawet nie wiem kiedy zasnęłam..
__________________
I jak fajnie się zapowiada? ;]
a to dopiero początek.. ^^
Miłego czytania życzę ;*
I proszę o komy . ^^

<33
________________

6 komentarzy:

  1. Fajne, fajne xd
    Zapro do mnie ;)

    Natkaa ; *

    OdpowiedzUsuń
  2. ekstra.. ;)
    kiedy dodasz nowy rozdział?
    %)

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki, ;*
    za niedługo, jak tylko bd miala czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam dwa rozdziały, bo nie lubię młodzieżówek. W sumie to aż dwa rozdziały, ale nie żałuję, nie było źle :D
    Podoba mi się, że nie wyjeżdżasz od pierwszego akapitu z jakimś słitaśnym bojem, co osobiście odrzuca mnie w podobnych blogach. Fajnie, że idzie się wciągnąć, a nie czyta się na siłę.

    Na przyszłość : popracuj nad językiem i unikaj literówek (czasem rezultat jest z lekka komiczny : "Buła to szczupła" ;) ). Staraj się nie pisać skrótów typu "bd".
    Duży plus za ortografię i interpunkcję, które nie rażą po oczach.

    OdpowiedzUsuń