-I co? podoba ci się tu?-zapytała ciocia
-Yhym.., tylko wiesz, nie gniewaj się, ale trochę inaczej wyobrażałam sobie to miejsce..
-Tak wiem, nie chcialam ci nic mówić, bo byś pewnie nie przyjechala, ale z czasem zobaczysz, jak tu fajnie..
-..pewnie tak- odpowiedziałam bez przekonania, po czym wyszłam na dwór, miałam zamiar poszwędać się trochę po okolicy. Góry były cudowne, ale nie byłam przyzwyczajona do takich 'wiejskich klimatów'.Po mimo tego, że weszłam w jakieś gówno (chyba krowy) , to za dużo wrażeń nie przeżyłam.. Nudno tam było, więc postanowiłam wracać do domu. Wytarłam buty o trawę.
-Co za kaszana-powiedziałam do siebie i usiadłam pod drzewem.
-No, tak trochę. - usłyszałam po chwili. Odwróciłam się gwałtownie i za swoimi plecami ujrzałam młodego chłopaka, starszego ode mnie o jakieś 2 lata. Był taki śliczny; Miał brązowe włosy i ciemną karnację.Obdarzył mnie swym śnieżnobiałym uśmiechem. Po chwili się ocknęłam.
-O kurde, jaki wstyd - powiedziałam i poczułam, że się czerwienię, on chyba to zauważył bo znowu się uśmiechnął.
-Heh, nie martw się, każdemu się może zdarzyć- powiedział i usiadł obok mnie. Poczułam jego zapach, pachniał tak cudownie..
-Jak masz na imię?- zapytał
-Natalia.. Ale mów mi Nati.-Uśmiechnęłam się do niego.
-Śliczne imię, ja jestem Tomek-powiedział i podał mi dłoń. Co tu robisz? jakoś nigdy cię tu nie widziałem..
-Przyjechałam do cioci na całe wakacje, jestem tu pierwszy raz.. A ty tu mieszkasz ?
-Tata kupił mi dom tutaj, ale przyjeżdżam tylko na wakacje, na stałe mieszkam w Krakowie
-Aha, co to?-zapytałam wskazując na kartkę, którą trzymał w ręku.
- To nic takiego - odpowiedział
- No proszę, powiedz.
-Eh, no dora, piszę piosenki, a to tekst jednej z nich..
-Aha, zaśpiewasz.?- spytałam.
-No dobra, powiesz mi co o tym sądzisz, ok?
-Jasne.
Otworzył niepewnie kartkę i zaczął śpiewać. Najpierw trochę cicho, ale potem już coraz głośniej i odważniej.Śpiewał tak cudownie. Patrzył mi prosto w oczy, byłam w siódmym niebie. Mogłabym go słuchać godzinami. Kiedy skończył nic nie mówił, tylko zbliżył się do mnie jeszcze bardziej. Nawet nie wiem kiedy nasze usta zetknęły się, całowaliśmy się długo, było tak cudownie, jednak w pewnym momencie odepchnęłam go nagle i spuściłam wzrok. Przypomniałam sobie o Piotrku.
-Co się stało? Czy zrobiłem coś nie tak.?- Zapytał z troskliwą miną, trzymając mnie za rękę.
-Nie, po prostu nie mogę tego robić.. - powiedziałam i popłakałam się. On tylko mnie przytuli. Było mi wtedy tak dobrze, przestałam płakać.
-Chodzi o chłopaka, prawda? - zapytał, patrząc mi w oczy.
-Tak, sory, ale nie chce mi się o tym gadać, opowiem ci o tym kiedy indziej..
-Jasne, jak chcesz - powiedział i pogłaskał mnie delikatnie po policzku.
-Wiesz, muszę już iść do domu, ciocia będzie się martwić.. - powiedziałam.
-Dobrze, odprowadzę cię - oznajmił i oboje wstaliśmy z miejsc.
Tomek odprowadził mnie pod sam dom. Pożegnałam się z nim i weszłam do domu. Ciągle zastanawiałam się, czemu to zrobiłam, czemu go wtedy pocałowałam i to jeszcze na pierwszym spotkaniu, przecież on mi był zupełnie obcy! Poszłam do pokoju i zadzwoniłam do Oliv, opowiedziałam jej wszystko ze szczegółami. Ona pocieszyła mnie i powiedziała, że to nic złego, i że nikt mnie przecież do tego nie zmuszał, więc widocznie tego właśnie chciałam. ..Nawet zaczęło mi się tu podobać.. Wieczorem dostałam smsa od Tomka z prośbą czy możemy spotkać się jutro o 15 przy tym samym drzewie, co wcześniej. Zgodziłam się. Nie wiem czemu, ale pragnęłam się z nim znowu spotkać. Ale nie, nie zakochałam się.. A w każdym razie tak sobie wmawiałam..
________________________
Nowy rozdział dodam jutro <3
Miłego czytania! :))
__________
_______________
NOWY BOHATER :
Tomek(17)- Mieszka pod Krakowem. W Bieszczady przyjeżdża na wakacje. Kocha śpiew, pisze piosenki. Zaprzyjaźni się z Nati, co może przerodzić się w coś więcej..
Tak ten rozdział jest dla mnie xdd
OdpowiedzUsuńhehe ;)
Dziękuję ; **
A rozdział boski < 33
Czekam na kolejny ;d
fajny ;p
OdpowiedzUsuń