Następnego dnia wstałam późno, bo gdzieś koło 12.00. Cioci nie było w domu, pojechała rano do pracy. Strasznie mi się nudziło, więc włączyłam muze na fula i zaczęłam sprzątać. Chciałam zrobić cioci niespodziankę.
W pewnym momencie usłyszałam dzwonek do drzwi. Przyciszyłam muzykę i poszłam otworzyć. W drzwiach zobaczyłam ładną, brunetkę, mniej więcej w moim wieku.
-Hej! - powiedziałam.
-Siemia, jestem Kinga, jest może pani Marta.?
-Niee, ciocia pojechała do pracy, a mam jej coś przekazać?
-Nie, ja chciałam tylko pożyczyć cukier..
- Aha, no to wchodź, ja ci dam, ciocia się nie obrazi..-uśmiechnęlam się do niej i weszłyśmy do domu.
-Proszę tu masz cukier- wyłożyłam z szawki paczkę cukru i podałam dziewczynie do ręki.
-Dzięki, A ty pewnie jesteś Natalia, tak.? Pani Marta mi dużo o tobie mówiła..
-Nom, przyjechałam na całe wakacje..
Tak dobrze nam się ze sobą rozmawiało, gadałyśmy jakieś pół godziny. Nagle Kinga wstała i złapała się za głowę.
- Kurde, mama mnie zabije, kazała mi szybko wracać, robi ciasto i dlatego chciała ten cukier. Zupełnie zapomniałam.
-Heh, to leć szybko, a i czekaj, dasz mi swój nr.? - zapytałam.
-No jasne .. Musimy się jeszcze spotkać, super mi się z tobą gada.
-I wzajemnie, nara. -pożegnałam ją,
-Pa.-odpowiedziała i wybiegła z domu w pośpiechu.
,,Fajna dziewczyna" - pomyślałam i wróciłam do sprzątania. Spojrzałam na zegarek. Było wpół do piątej. Za pół godz. miałam się spotkać z Tomkiem. Postanowiłam powiedzieć mu, że nasz pocałunek nic nie znaczył i że to wszystko nie ma sensu. Nie chciałam się znowu zakochać, bałam się, że będę przez niego cierpieć, tak jak kiedyś cierpiałam przez Piotraka.. Szybko się ogarnęłam, nałożyłam jakieś fajne ciuchy i wyszłam z domu. Zostawiłam cioci kartkę, że wychodzę. Po drodze zaczęłam nucić piosenkę. Dopiero po chwili zorientowałam się, że to piosenka, którą śpiewał mi wczoraj Tomek. Była ekstra, a nawet nie zdążyłam mu tego wczoraj powiedzieć. Usiadłam pod tym samym drzewem co wcześniej i czekałam na niego jakieś 15 min.
-Hej piękna! usłyszałam po chwili. Tomek wyciągnął różę, którą trzymał za plecami i pocałował mnie w policzek.
-Spóźniłeś się..- odwróciłam się do niego plecami i udawałam obrażoną .
-Hej, no co ty, nie obrażaj się, musiałem jeszcze coś załatwić, przepraszam! - powiedział poważnym, przepraszającym tonem. Nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem. On nagle się rozpromienił i uśmiechnął do mnie, zrozumiał, że żartowałam.
-Dziękuję, śliczna róża. - powiedziałam i przystawiłam ją sobie do nosa. Pachniała tak pięknie.. Po chwili posmutniałam i powiedziałam z powagą:
-Wiesz Tomek.., muszę powiedzieć ci coś ważnego.. - już chciałam mu powiedzieć, że to wszystko nie ma sensu, że nie mogę sie z nim spotykać..
-Dobra, ale ja pierwszy - popatrzył mi glęboko w oczy.
-Okej..
-Bo wiesz .. Zakochałem się w tobie.-powiedział i uciekł wzrokiem. - zamurowało mnie..- Ale wiem, że ty mnie nie kochasz więc to nie ważne, zapomnij o tym... No ok, teraz twoja kolej..-powiedział. Już miałam mu powiedzieć, że to wszystko nie ma sensu, że nie mogę się z nim spotykać..
- Ja... ja też się w tobie zakochałam.. - Sama nie wierzyłam w to co powiedziałam. ,,Co mi odbiło?" - pomyślałam.. przecież ja go nie kocham.. chyba.. Mina Tomka nagle się rozpogodziła. Uśmiechnął się do mnie i popatrzył mi głęboko w oczy. Tak kochałam ten jego uśmiech..Nie mogłam się powstrzymać, tym razem to ja go pocałowałam. Teraz już nie próbowałam się od niego oderwać. W jego ramionach czułam się tak dobrze i bezpiecznie. Siedzieliśmy potem w milczeniu. Nie musieliśmy nic mówić, wystarczyło, że byliśmy razem, nic innego się dla mnie nie liczyło..
____________________
Następny postaram się dodać jutro ;)
Podoba się wam? ^^
Powiedzcie proszę co o tym myślicie.. ;*
<33
____________________
NOWY BOHATER:
Czyta się ten rozdział z ciekawościa i otwartymi ustami.
OdpowiedzUsuńSuperowe
Zajebisty rozdział ; **
OdpowiedzUsuńsuperowy ;p
OdpowiedzUsuńżeby nie być gorsza też napiszę superowy
OdpowiedzUsuńi ola miała rację rozjaśnij troche tło
ale brawo i extra i w ogóle fajnie piszesz
PS Nie przeczytałam całęgo ale i tak wiem że dalej też będzie fajne :D